forum.zgorzelec.info
http://www.forum.zgorzelec.info/

CZY TAK NAPRAWDĘ WIEMY CO JEMY?
http://www.forum.zgorzelec.info/viewtopic.php?f=60&t=4895
Strona 2 z 2

Autor:  tadam [ 01 paź 2013, 12:36 ]
Tytuł:  Re: CZY TAK NAPRAWDĘ WIEMY CO JEMY?

neandertalski pisze:
tylko nie potrafię z tego co mi bardziej smakuje wnioskować tego co jest obiektywnie zdrowsze.

bo chyba nie ma tutaj obiektywnej odpowiedzi. Każdy je to co lubi, póki ma wybór, bo uprawy genetycznie modyfikowanych roślin są na tyle agresywne, że zwyczajnie eliminują uprawy konwencjonalne. Ale to też inna bajka.

Ale wracając do sedna, to jakoś nie przekonasz mnie, że dieta nie ma wpływu na jakość życia. Moze skutki jedzenia tablicy Mendelejewa w małych ilościach nie są tak gwałtowne jak dieta sromotnikowa ale na pewno nie pozostaje bez echa w jelitach.

neandertalski pisze:
dieta owa bardzo pozytywnie wpływa na statystyczną zgrabność i długość jego kończyn dolnych:)

:) co także korzystnie wpływa na zdrowie. Nasz zdrowie :D

Autor:  neandertalski [ 01 paź 2013, 13:41 ]
Tytuł:  Re: CZY TAK NAPRAWDĘ WIEMY CO JEMY?

Dr. Dre pisze:
Moim zdaniem jednak to wynik Twojego wieku

może to być, choć chcę zaznaczyć, że statystyczne obserwacje w tej sprawie prowadziłem od lat około trzydziestu, stąd i zdanie, które napisałem jest opinią podpartą latami analiz i przemyśleń;)
Dr. Dre pisze:
mój dziadek dożył 95 lat i całe życie pił ( z umiarem), jadł tłusto ale w sklepie kupował jedynie chleb, herbatę, kawę, zapałki, cukier, sól, papę, gwoździe i koniak na święta, a do kawy oprócz cukru dodawał smalec. resztę sam pędził :-) hodował i uprawiał.

jedyne jednostki, które mają wpływ na statystykę populacji to jednostki wojskowe;) z Twojego przykładu wynika mniej więcej tyle co z przykładu Czesława Niemena, który był ikoną zdrowego trybu życia i pomimo tego zmarł zeżarty przez wredne raczysko i nie dożył emerytalnych 65 lat obowiązujących w onym czasie. ale za ten smalec do kawy to szacun - ja bym na to nie wpadł:)))
tadam pisze:
uprawy genetycznie modyfikowanych roślin są na tyle agresywne, że zwyczajnie eliminują uprawy konwencjonalne

póki co to chyba nie bardzo - wydaje mi się, że genetycznie modyfikowane uprawy mają to do siebie, że trzeba do każdego zasiewu kupować ziarno z fabryki, bo to uzyskane z uprawy do powielania się nie nadaje, ale może coś pokręciłem - nie chce mi się sprawdzać.
tak czy owak jako zwolennik wolnego rynku nie powinieneś mieć złudzeń, że prawo Kopernika będzie miało zastosowanie również na rynku żywności i złe jedzenie prędzej czy później wyprze dobre jedzenie, wg mnie przynajmniej jest to oczywiste;)
tadam pisze:
skutki jedzenia tablicy Mendelejewa

ehhh, jak świat światem chemia organiczna to przede wszystkim chemia czterech pierwiastków: C, O, H, N. kombinacja tych czterech pierwiastków decyduje o życiu albo śmierci, nie mieszajmy w to od razu całej Tablicy Mendelejewa. owszem czasami coś z niej wpadnie tu czy tam, ale przy tych czterech pierwiastkach możemy resztę traktować jako przyprawę homeopatyczną;)

Autor:  tadam [ 01 paź 2013, 14:30 ]
Tytuł:  Re: CZY TAK NAPRAWDĘ WIEMY CO JEMY?

neandertalski pisze:
tadam pisze:
uprawy genetycznie modyfikowanych roślin są na tyle agresywne, że zwyczajnie eliminują uprawy konwencjonalne

póki co to chyba nie bardzo - wydaje mi się, że genetycznie modyfikowane uprawy mają to do siebie, że trzeba do każdego zasiewu kupować ziarno z fabryki, bo to uzyskane z uprawy do powielania się nie nadaje, ale może coś pokręciłem - nie chce mi się sprawdzać.

nie pokręciłeś. Często materiał się nie nadaje na ponowny wysiew a jak się nadaje to niewolno Ci tego użyć bo do więzienia pójdziesz :P
Agresywność tych upraw polega na tym, że materiał genetyczny krzyżuje się z materiałem konwencjonalnym i Bogu ducha winien sąsiad może stać się przestępcą :shock: a na dodatek uprawy modyfikowane są najczęściej tak, aby były maksymalnie odporne na jakiś pestycyd, który ładuje się na pole w zwiększonych ilościach "pomagając" niejako gratis konwencjonalnym sąsiadom w walce z robactwem oraz wzbogacając wody gruntowe o kolejne wartości odżywcze ;)
neandertalski pisze:
tak czy owak jako zwolennik wolnego rynku nie powinieneś mieć złudzeń, że prawo Kopernika będzie miało zastosowanie również na rynku żywności i złe jedzenie prędzej czy później wyprze dobre jedzenie, wg mnie przynajmniej jest to oczywiste;)

jeśli dobry rząd czy dobroczynna Unia nie będzie zaglądać rolnikowi pod kosę to nie obawiam się o jakość płodów rolnych. Zjadacz junkfoodu będzie miał swoje a ja znajdę rolnika, który ma surowe mleko (o dziwo wbrew histerycznym zakazom unijnym mam w okolicy dostawce mleka z mleka i jajek bez pieczątek!!! i to legalnie!!!) Gorzej jak Unia zadba o moje zdrowie i zabroni tym ostatnim produkcji niebezpiecznych trucizn typu mleko czy jajka

Autor:  nana [ 13 paź 2014, 22:38 ]
Tytuł:  Re: CZY TAK NAPRAWDĘ WIEMY CO JEMY?

Ja się cieszę, że nie wiem tego do końca ;)

Autor:  martuska [ 23 sie 2016, 12:16 ]
Tytuł:  Re: CZY TAK NAPRAWDĘ WIEMY CO JEMY?

Chyba racją jest, że gdybyśmy w 100% wiedzieli, co jemy, to bylibyśmy chorzy już na samą myśl o tym. Zostałoby nam picie wody, a może i nawet to nie, bo nie wiadomo co się tam kryje.
Ja czytam składy i staram się unikać tysiąca sztucznych składników, których nazw nie jestem nawet w stanie wymówić. Ale nie da się wyeliminować wszystkiego. Też nie jestem zwolenniczką sztucznego jedzenia, chociaż znam osoby, które przetworzone produkty jedzą w ilościach niemal hurtowych i (przynajmniej na ten moment) nie mają żadnych problemów ze zdrowiem.
Ja nie chcę dać się zwariować i być tylko BIO ani żywić się sztucznymi wypełniaczami, spulchniaczami itp... Po prostu to, co ma zbyt bogaty skład albo odkładam na półkę albo jem jedynie od czasu do czasu. Na co dzień wybierając jednak to, co jest nieco bardziej naturalne.

Strona 2 z 2 Strefa czasowa UTC+1godz.
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group
http://www.phpbb.com/